Pyszną zupę pomidorową ugotować chciałam, niestety kiepska ze
mnie kucharka i przekombinowałam…
Ale po kolei, dowiecie się zaraz, jakich dodatków do zupy nigdy
nie wrzucać naraz.
Bo pewne rzeczy smakują, ale bez innych w parze, zwłaszcza jak
się spotkają w pomidorowym wywarze. I w mojej zupie właśnie nastąpiło dwóch światów
zderzenie:
papryki wędzonej i chili - już wiem że to złe połączenie :(
WIĘC UWAGA MOJA
DRUKOWANYMI LITERAMI
JAK COŚ BARDZO LUBISZ
ODPUŚĆ SOBIE CZASAMI
BO NIE W KAŻDYM ZESTAWIENIU
SMAKOWAĆ BĘDZIE PODNIEBIENIU
![]() |
pomidory z cukinią |
Składniki:
Cukinia, pomidory (należy
zachować proporcje min. pół na pół)
Koncentrat pomidorowy (słoiczek)
Przyprawy do smaku – używam przyprawy do zup bez soli (seler,
lubczyk, pietruszka, cebula, por, marchew)
Ryż – ugotować osobno, bo to pomidorowa z ryżem
Tym razem pomysł na zupę i połączenie pomidorów z cukinią mam od cudownej dziewczyny i najwspanialszej blogerki kulinarnej jaką znam -Marzeny, autorki bloga Kulinarne Szaleństwa Maniusi.
Cukinię obrać. Pokroić na kawałki. Pomidorki sparzyć.
Wszystko wrzucić do garnka i zalać wodą. Dorzucić przyprawy do smaku, zagotować
i gotować na małym ogniu do miękkości. Odstawić, ostudzić, zmielić mikserem. Moja
zupa tak naprawdę stała w lodówce kilkanaście godzin, bo same warzywa
ugotowałam dzień wcześniej, ale oczywiście nie jest to konieczność :)
Zmieloną zupę ponownie podgrzewać, w naczyniu rozrobić koncentrat
pomidorowy z podgrzana zupą i stopniowo dolewać do całości.
Zupa miała fajny, delikatny smak, ale mi zabrakło tego czegoś,
więc dodałam pół łyżeczki koncentratu z papryczki chili i szczyptę papryki wędzonej.
![]() |
szczypta wędzone papryki - zamiast uwieczniać na foto, wystarczyło wyłowić:) |
I to była lekka przesada.
Na szczęście nie ma to jak telefon do przyjaciela:
- Halo, Marzena, poradź kochana, zrobiłam
zupę, lecz jakaś nieudana...
- A
cóż takiego Viola wymyśliłaś? Pewnie za bardzo się rozkręciłaś w tym całym
swoim improwizowaniu – kochana, Ty nie twórz przepisów tylko wiersze o
gotowaniu!
(no, może nie do końca
Marzena, tak powiedziała, ale jestem pewna, że tak pomyślała :P
- No, cóż już się stało, zupa niezbyt
smaczna – papryki wędzonej dodałam nieopatrznie…
- Oj,
zaszalałaś;) - to może zrób tak: ugotuj w
zupie ziemniaki, może pochłoną smak…
- Dziękuję Kulinarna Maniusiu przeogromnie–
Ty to masz pomysły zawsze wyborne!
Jak Maniusia rzekła, tak zaraz zrobiłam, ziemniaki obrałam,
do zupy wrzuciłam, gotowałam trochę, potem wyłożyłam
dumna, że pyszną pomidorówkę upichciłam!
No kochana bomba. Z chęcią bym tej twojej zupki spróbowała - takie z przygodami smakują nadzwyczajnie. Miłego dzionka i smacznego :-)
OdpowiedzUsuńHaha :D Ważne, że zupka uratowana :D
OdpowiedzUsuńMuszę zapamiętać ten sposób z ziemniakami :)
OdpowiedzUsuń