Jeśli chcesz zmian, musisz się zmienić. A niestety - każda zmiana
boli.
Czy raczej pobolewa.
U mnie pobolewa noga. Prawa. Ten, kto zna się na życiu, wie
doskonale, że prawa noga to problemy z facetami. Ot, życie.
![]() |
ot, życie... |
Tak już poukładane,
że nam kobietom przez cały czas jego trwania przewijają się jacyś tam faceci.
No właśnie, jacyś tam. A przecież w wyobrażaniu mają być mężczyznami, herosami,
niezwykłymi towarzyszami życia, którzy będą nas wielbić, szanować, kochać na
dobre i na złe...
...a potem się obudziłam...
Nie jedna z nas mogłaby tym zdaniem podsumować każda fascynację
kolejnym facetem swojego życia.
Zetknięcie faktów i pragnień bywa bolesne. Często kończy się
jakimś choróbskiem, albo kontuzją. Kontuzją zazwyczaj wtedy, gdy mimo,
stwierdzenia faktu, że rzeczywistość jest zupełnie inna niż nasze wyobrażenie o
niej, brniemy w nią...Mimo tak zwanych znaków ostrzegawczych - dalej
kontynuujemy swój spacer, czy raczej już ucieczkę w...no właśnie- w co?
W wyobrażenie o życiu idealnym, w pragnienie miłości
bezwarunkowej, w pożądanie niewyobrażalnej fascynacji czymś, co jest tylko
wytworem naszej wyobraźni, czy raczej skutkiem ubocznym pogoni za szczęściem.
Na szczęście przerwanie tego błędnego koła ułudy jest banalnie
proste - wystarczy uświadomić sobie, że szczęście już mamy. Mamy wszystko,
czego potrzebujemy do szczęścia, bo każdy ma siebie, a szczęście jest po prostu
w nas.
Już to wiesz.
Teraz - wystarczy, że to poczujesz. Jak poczujesz, nie będziesz
więcej szukać.
Hmm.. Pierwsz slysze o tej nodze!
OdpowiedzUsuń