Przejdź do głównej zawartości

Z domowego archiwum

Dziś z zupełnie innej beczki, bo może nie wiecie, ale ten blog na początku był zwyczajnym blogiem parentingowym.

Nigdy nie umiałam tego napisać poprawnie i zawsze muszę pytać wujka gogle jak się pisze, więc pewnie dlatego blogiem tego rodzaju nigdy się na serio nie stał:)

Więc dziś będzie mniej serio, a to dlatego, że odkopałam wpis, który kilka lat temu utknął w roboczych:)


Filmik z domowego archiwum....oj, kiedy to było:) 

Jak to mówią - stare, ale jare - dlatego wybaczcie, ale nie mogłam się powstrzymać przed wrzuceniem tego na bloga:)

Tylko nie regulujcie odbiorników i głos na maxa - zwłaszcza jak chcecie usłyszeć wersję w języku dziecięcym:)




ps. Viki ma dziś prawie 6 i pół roku!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nie oceniaj sytuacji bo nikt nie ma racji Tylko Na reakcje uwagę zwróć I króć skróć Ukróć Dalsze negatywne skutki działania od niechcenia  By już nikt w temacie zdarzenia nie miał nic do powiedzenia

Zupa z gwoździa, czyli pomysł na obiad, gdy brak pomysłów

Na pewno pamiętacie bajkę Fredry o tym jak Cygan ugotował Babie Zupa z Gwoździa - ja czasem też gotuję taką zupę - a w zasadzie danie:)  Jednym słowem - moje gotowanie często przypomina wszystkiego co pod ręką do garnka wkładanie:) Efekty różne tego bywają - na szczęście domownicy zazwyczaj wszystko zjadają, a przy ty nie marudzą zbyt wiele, więc dziś się z Wami takim przepisem podzielę:) Danie z gwoździa, czyli zapiekanka jako gwóźdź obiadu:)

Będzie z tego ogień

Mam teraz mnóstwo wolnego czasu. Życie mnie zatrzymało, bo się za szybko rozpędziłam. Wszystko mówiło - odpocznij, a ja nie, nie słuchałam. Biegłam, choć każdy pytał - a dokąd tak, dokąd, a po co, dlaczego?... photo by Pawel Gegotek