Przejdź do głównej zawartości

Strach przed spełnieniem marzenia

Pragnienie myśli
Zdarzenie
Czy cenisz to co ja cenię
Spotkanie w eterze
Zaufanie w wierze
że życzenia się spełniają
Więc dlaczego
Ludzie sobie nie ufają?
Podpowiedzi z chaosu
Niedopowiedzenia
To wszystko rzeczywistość zmienia
Prawdy nie znajdziesz umysłem
Sercem szukaj
Zaufaj snom
Myślom pierwszym
I wrażeniu
jakiego ciało doznało w spełnieniu
(VioletTa, luty 2019)

Ciało-Umysł-Dusza
Mamy pragnienia. Potrzeba ich spełnienia wywołuje chaos myśli. Albo po postu – masz wrażenie, że za chwile coś się zdarzy. Im mniej kombinujesz, tym jest bardziej naturalnie.
Dzieje się.
Jest super – i nagle ta błyskawiczna myśl – niemożliwe.
Kalaps.
Wszystko się rozpada w oka mgnieniu na 1000 kawałków. A było tak idealnie…tak idealnie, że nierealnie…
Mówisz-maszJ

Ile razy odgrywasz ten scenariusz?
Ile razy masz nadzieję, że w końcu stanie się to, co wypragnione, a potem nie wierzysz, że już.

Za szybko? Nie jesteś tego wart, warta?
A może…życie wywróci się do góry nogami i nic już nie będzie takie samo…no właśnie – jakie będzie?
Nie wiesz.
Strach.
Lęk Obawa. Panika.
Albo po prostu – dystans, bo tak nie boli. Nie ma emocji, a jak nie ma emocji nikt Cię nie zrani. Tak wygodnej.

I znowu ten sam schemat.

Chcesz wiedzieć skąd wiadomo, że akurat to zdarzenie warte było poświęcenia. Skąd wiadomo, że warto odrzucić wszystko, co z pozoru wskazuje, że to nie jest kolejne oszustwo, których masz już dość, tylko dzieje się naprawdę dokładnie to, czego pragniesz?

Przypomnij sobie pierwszą myśl.
Była pozytywna, czy kazała Ci uciekać?
Jak już od pierwszej chwili pojawiło się uczucie – „coś tu mi nie gra” – uciekaj. Zaufaj intuicji.

Jak od samego początku jedyne, co pamiętasz to fascynacja zdarzeniem – na co jeszcze czekasz?
Działaj, póki możliwe jest jeszcze możliwe.
To nie będzie trwać wiecznie.
Zapytaj ciała – jak reaguje? – pozytywną emocją, czy bólem w brzuchu.
No i naucz się odróżniać ból od motyliJ


Weśjść, czy nie wejść

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kolorowa Zabawa blogowa - Tęczowy foto-tydzień

Co tu robić jak za oknem jest jak jest...  bawić się! Więc się bawmy! Zapraszam więc do zabawy blogowej: Tęczowy foto-tydzień Każdego dnia na blogu umieszczamy zdjęcie w innej kolorystyce - zdjęcie naszego dziecka oczywiście. Tytuł posta to dzień tygodnia i kolor - lista kolorków na dole :) Tematyka foto - dowolona -  jak będzie dzień czerwony, to można umieścić księżniczkę na czerwonym dywanie, albo naszego synka w towarzystwie zaprzyjaźnionych strażaków, a jak będzie zielony, to rodzinny piknik na zielonej łące, a może zieloną żabę wypatrzoną nad stawem i z uśmiechem na twarzy prezycyjnie oznaczoną palcem wskazującym przez naszego szkraba;). Myślę, że kreatywne mamy kochające fotografować będą miały duże pole do popisu - dlatego konkurs ogłaszam już dzisiaj, ale zaczynać się będzie dopiero w przyszłym tygodniu. A teraz krótko o zasadach, a w zasadzie ich braku - bo jedyna zasada to dobra zabawa! 1. Każdego dnia na swoim blogu umieszczamy jednego posta z...

Dziecko na Warsztat - nauka i wyjątkowe eksperymenty naukowe:)

W Dziecku na Warsztat udział wzieliśmy, a dziś na warsztat naukę braliśmy:) A wszystkie eksperymenty naukowe dzisiaj robione,  pod okiem Profesora Ciekawskiego były przeprowadzone:) Family Park , czyli dziecięce centrum naukowe zorganizowało dziś dla rodziców i dzieci warsztaty grupowe. Julka, Michalina, Viktoria, Dawid, Kacper i Mikołaj,  razem się bawili - zobaczcie jak naukę przez zabawę ćwiczyli:) Na początek zwiedziliśmy Pracownię Profesora Ciekawskiego Jest to miejsce pełne niesamowitych przedmiotów i atrakcji, dzięki którym dzieci mogą bawić się, a jednocześnie zapoznać z różnymi prawami chemii, fizyki i innych dziedzin nauki - co najfajniejsze - mogą się tam już "bawić" nawet takie małe szkraby, jak moja Viktoria  furorę robiły bańki:) Były lamy elektronowe i efektowne złudzenia optyczne niektórzy nawet głowę starcili dla eksperymentowania:) Kacper Viktoria Dawid Julk...

Alfabet kulinarny wg Viki, czyli Warsztaty kulinarne Dziecka na Warsztat

Dziś  kulinaria rządzą na blogach u nas też w kuchni była przygoda, więc w ramach projektu Dziecko na Warsztacie nasz kulinarny alfabet poznacie. Zapraszam do poczytania: jak K uchareczka U gotowała L ybę I N arobiła A mbarasu R adosnego I A petytu :))) A - jak apetyt - na co? na zabawę wyśmienitą! - a przy okazji potrawę smakowitą;) I czyli instrukcje jak wykonać danie -  a wszystko to przez Viki zostanie pokazane: Filety rybne oczywiście zostały przygotowane przeze mnie - ale reszta tego etapu - czyli przygotowanie do smażenia - należało już do Viktorii. Do przyprawienia użyliśmy pieprz cytrynowy - jest to gotowa mieszanka przypraw firmy Prymat - w swoim składzie oprócz pieprzu ma też sól, czosnek, cebulę i cytrynową skórkę. Mieszanka do ryb - jak znalazł - w dodatku za rozsądną cenę! Z racji, że uwielbiam natkę pietruszki, a Viki spodobało się przyprawianie ( a z pieprzem, nawet cytrynowym nie warto przesadzić;) - ryby zostały jeszcze dopraw...