sobota, 29 czerwca 2013

Podwójne Wyróżnienie - Liebster Blog


  1. W dniu publikacji tegoż posta otrzymałam miłe wyróżnienie blogowe- jednocześnie od dwóch wspaniałych mam:) 


Wyróżnienie Liebster Blog Award  jest przekazywane przez nominowanego kolejnym 11 blogerkom lub blogerom jako uznanie za” dobrze wykonaną robotę”.  Celowo przyznawane jest "mniejszym" blogom o mniejszej liczbie zaglądających i obserwujących lub takich, które działają od niedawna - tak, by też miały szansę na zaistnienie w blogowej społeczności.  Osoba wyróżniona odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę , która blog nominowała do wyróżniena, a następnie również wyróżnia
11 blogów informując o tym w podziękowaniu za  wyróżnienie  i  jednocześnie zadając swoje 11 pytań do nominowanych. Nie można nominować bloga , z którego otrzymało się wyróżnienie.
Taki może troszkę łańcuszek - ale dzięki temu mamy sznasę poznać inne ciekawe blogi, o których nie wszyscy jeszcze słyszeli, a być może usłyszeć- a na pewno poczytać - WARTO :)



Ja swoje wyróżnienie otrzymałam od:


która chciałabym poznać moje odpowiedzi na następujące pytania:

  1. ulubiona potrawa to..?  - własnoręcznie zrobiona:)
  2. serce czy rozum? - myślę sercem;)
  3. kupujesz w sklepach online czy  stacjonarnych? -  coraz częściej online
  4. ulubiona piosenka to - aktualnie: 

    Blurred Lines - Robin Thicke -  ft. T.I., Pharrell

  5. szpilki czy trampki? - kiedyś szpilki, teraz baletki, czyli takie niby bardziej kobiece trampki;)
  6. jaki kraj chciałabys zwiedzić? - wszystkie:)
  7. mini ,midi,maxi?- kiedyś mini, teraz midi - maxi- zawsze:)
  8. Paryż czy Londyn? - do Londynu przez Paryż:)
  9. Twoja największa zaleta to? - mówię co myślę- niestety większość uważa to za wadę:(
  10. upalne słoneczne lato czy Złota ciepła jesień? - jestem ciepłolubna, ale bez przesady - tak więc ciepła jesień to coś dla mnie
  11. Jak długo juz prowadzisz bloga?- teoretycznie założyłam zeszłej jesieni, oficjalnie zaczęłam pisać w kwietniu, prakycznie - bloguję od ostatniego tygodnia czerwca:) 


Druga nominacja była od


a oto odpowiedzi na pytania mylilleo:

1. Co skłoniło Cię do pisania bloga?
potrzeba gadania o wszystkim i o niczym - chęć zabawy i dzielenia się nią z innymi:)
2. Kto Ciebie inspiruje?
codzienność ukryta w szumie wiatru, blasku słońca i błękicie nieba za oknem :)
3. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
własna:)
4. Twój największy sukces?
przede mną :)
5. i najgorsza porażka?
negatywne postrzeganie otoczenia mimo pozytywnego nastawienia...
6. Sukienka czy spodnie?
uwielbiam kobiece sukienki, ale zazwyczaj chodzę w spodniach
7. Gdybyś mogła wziąć jedną rzecz na bezludną wyspę co by to było?
kiedyś - książka - dziś - laptopa;)
8. Jak sobie radzisz w momentach zwątpienia/znudzenia?
powtarzam w myślach: negatywne myśli, negatywne słowa, negatywne zdarzenia, negatywne życzenia- nie mają na mnie żadnego wpływu !!!
9. Ulubiony aktor/aktorka?
BRATT PITT !!!!!!!!
10. Gdybyś miała magiczną różdżkę co byś wyczarowała?
piękny dwupiętrowy dom z salonaem z aneksem kuchennym , pokojem rekrecyjnym, 4 sypianiami i garderobami, 3 łazienkami, pralnią, spiżarnią i dwoma garażami - a od tego przepiękny kolorowy ogród z domkiem na drzewie - drzewo już mąż zasadzi:)
11. Jak byś się określiła w jednym zdaniu?
A ja to ja...po prostu...:)


a teraz moje nominacje: 
  1. http://projektczlowiek.blogspot.com/
  2. http://mama-trojki.blogspot.com/
  3. http://dziubale.blogspot.com/
  4. http://male-tete-a-tete.blogspot.com/
  5. http://nelusiovo.blogspot.com/
  6. http://lenka-niki.blogspot.com/
  7. http://aneczkowzacisze.blogspot.com/
  8. http://odczuciaiuczucia.blogspot.com/
  9. http://blaneczkowo.blogspot.com/
  10. http://muszeleciec.blogspot.com/
  11. http://www.karolowamama.blogspot.com/

Zazwyczaj każdy zadaje pytania o upodobania, przemyślenia, marzenia - a ja chciałbym Was po prostu poznać - stąd moje bezpośrednie pytania w stylu - co, ile, gdzie i dlaczego:)
pewnie i tak nie raz na Waszych blogach przewijały się odpowiedzi na nie - a niestety - sami wiecie - jako mama, oprócz blogowania czas muszę przede wszytskim poświęcac swoim dzieciom i niekiedy brakuje czasu na bieżące podczytywanie Waszych postów, a co dopiero przeglądanie archiwum -
będę więc bardzo wdzięczna jak dacie się poznać odpowiadając na  moje pytania - nieco statystyczne:

  1. jak mają na imię Twoje dzieci?
  2. w jakim są wieku?
  3. mieszkacie na wsi czy w mieście?
  4. pracujesz w zawodzie jako matka, czy oprócz tego ciągniesz drugi etat?
  5. jak często czyścisz fronty szafek?
  6. czego jecie najwięcej - warzywa? owoce? mięso? nabiał? a może jeszcze coś innego?
  7. ile czasu spędzasz przed komputerem?
  8. co najczęściej(nie mylić z najchętniej) oglądasz w TV? - jeśli oglądasz TV;)
  9. czy na codzień robisz sobie regularnie makijaż?
  10. używasz kosmetyków - ile przenaczasz na to pieniędzy?
  11. jak często kupujesz dzieciom zabawki?
dodam, że pytania wymyślone całkowicie spontanicznie- więc może dlatego niektóre co najmniej dziwne:))))

a teraz kilka zasad, jesli zechcesz wziąć udział w zabawie:

1. Dobrze jest umieścić w widocznym miejscu na swoim blogu baner z wyróżnieniem- niech inni wiedzą, że już ktoś Cię docenił:)
2. Miło będzie nominującemu, czyli mnie, jeśli umieścisz informację, że to odemnie to wyróżnienie:)
3. Na zadane pytania odpowiadamy na swoim blogu w poście informującym o wyróżnieniu - potem wrzucamy listę swoich 11 nominacji i pytań do wyróżnionych.
4. Oczywiście informujemy osoby które wyróźniliśmy - niekoniecznie przecież muszą zaglądać na Wazego bloga:) - sposób poinformowania zależy od Was:)
5. Bawimy się fajnie!


Pozostaje mi zaprosić Was do zabawy!



EDIT 26 lipca: otrzymałam też wyróżnienie od Moniki z Kropli Szczęścia - więcej - już na jej blogu - zapraszam do poczytania, bo to bardzo miły blog;)


UWAGA: banery wyróżnień zapożyczone zostały z nominujących blogów- więc jeśli nie życzczycie sobie tego - dajcie znać - poprawię:)

piątek, 28 czerwca 2013

Kolorowanie świata c.d.

Pomysł z zabawą przyniósł efekt w postaci poprawy pogody - i tak oto dziś za oknem cieplutko i słonecznie. Dzieci wylegują na balkonie, a ja mogę spokojnie wypic kawkę i poklikać:)

Miło mi, że już kilka osób zadeklarowało udział w zabawie - tak teraz sobie myślę, że to troszkę mało czasu - jestem początkującą blogową mamą i mało kto o mnie słyszał - no, za wyjątkiem moich sąsiadów - jak czasem głośno wyrażam swoją dezaprobatę wobec zaistniałych nazwijmy to "dzieckowych sytuacji", czyli tzw. brojenia:)

Zastanawiam się, czy udałoby mi się zebrać kolorowe fotki ilustrujące wygłupy mojego młodszego dziecia, hmmm....

sięgnęłam do archiwum zdjęciowego i na szybko wynalazłam takież oto:



poniedziałek będzie czerwony 
- były wygłupy z kuzynem na czerwonym fotelu :)



wtorek pomarańczowy 
- jak pomarańczowa marchewka, którą zawsze się wymorusała, bo chciała sama amać:) 



środa żółta 
wodne igraszki z żółtą miską w tle - przyznam - zabawa w zamyśle kontrolowana, choć w pewnym momencie wymknęła się spod kontroli i w konsekwencji "sysko moke było" :)))) 





czwartek zielony 
- czyli szaleństwa na zielonym jeździku ;)




piątek błękitny 
jak błękitne spodnie, w których po pierwsze wyglądała jak rasowy brojarz, a po drugie jak na rasowego brojarza przystało- broiła na całego:) - tutaj - próby okiełznania pralki;)




sobota granatowa 
- jak nic pasują atramentowe bazgroły - tym razem na sobie;)



niedziela fioletowa 
 - tu nawiązanie do fioletowej sukienki, która po tej pierwszej uczcie nadawała się już tylko jako tzw. sukienka śliniakowa - czyli specjalnie zakładana na potrzeby nauki samodzielenego jedzenia:)



no a różowy bonus ...hmmm


różowe szaleństwa w piaskownicy :))))...idealna dziewczynka, prawda;)




Pomysłów na kolorowe fotki może być mnóstwo - i każdy jest dobry, każda forma, każdy przekaz - jeszcze raz zapraszam, więc do blogowej zabawy 

szczegóły: po kliknięciu w baner zabawy:

krótkie zasady:
Najważniejsza jest zabawa - po prostu - weź udział w tygodniu kolorowej zabawy blogowej!
Na swoim blogu umieszczasz kolorowe fotki zgodnie z opisem na plakacie - nie musisz nic lubić, nic udostępniać - po prostu zabaw się z innymi rodzicami - pokolorujmy nasze blogi w kolorach tęczy!


a pod tym postem
 dodaj adres bloga, jak chcesz mieć sznasę na na otrzymanie niespodzianki - drewnianej układanki:)




czwartek, 27 czerwca 2013

Kolorowa Zabawa blogowa - Tęczowy foto-tydzień

Co tu robić jak za oknem jest jak jest...  bawić się! Więc się bawmy!


Zapraszam więc do zabawy blogowej:

Tęczowy foto-tydzień





Każdego dnia na blogu umieszczamy zdjęcie w innej kolorystyce - zdjęcie naszego dziecka oczywiście. Tytuł posta to dzień tygodnia i kolor - lista kolorków na dole :)
Tematyka foto - dowolona -  jak będzie dzień czerwony, to można umieścić księżniczkę na czerwonym dywanie, albo naszego synka w towarzystwie zaprzyjaźnionych strażaków, a jak będzie zielony, to rodzinny piknik na zielonej łące, a może zieloną żabę wypatrzoną nad stawem i z uśmiechem na twarzy prezycyjnie oznaczoną palcem wskazującym przez naszego szkraba;).

Myślę, że kreatywne mamy kochające fotografować będą miały duże pole do popisu - dlatego konkurs ogłaszam już dzisiaj, ale zaczynać się będzie dopiero w przyszłym tygodniu.

A teraz krótko o zasadach, a w zasadzie ich braku - bo jedyna zasada to dobra zabawa!


1. Każdego dnia na swoim blogu umieszczamy jednego posta ze zdjęciem w roli głównej w kolorze przypisanym do danego dnia - o tym poniżej. Oczywiście oprócz zdjęcia - forma posta dowolna - może być podpis, historyjka, wierszyk - co tam komu w duszy gra:)

2. Zabawa trwać będzie tylko tydzień, ale za to jaki to będzie tydzień !
Posty można tworzyć na bieżąco, ale jak ktoś będzie chciał dołączyć w czasie trwania - jak najbardziej powinien to zrobić:)
Fajnie by było gdyby posty zmieszczać wg ustalonej chronologii - i to chyba jedyna zasada, której należy się trzymać:)

3. Udział w zabawie może wziąć każdy - miło mi będzie jak dodacie mojego bloga do obserwowanych, albo polubicie mój funpage na FB - ale nie jest to warunek konieczny - Wam dzięki temu na pewno łatwiej będzie podglądać przebieg zabawy;)

4. Możecie też na swoim blogu umieścić plakat o zabawie - ten powyżej - można ściągnąć i wkleić w dowolnej formie na swoim blogu - miło mi będzie jak dołączy jak najwięcej osób - więc jeśli podoba Wam się pomysł - mówicie wszędzie i wszystkim!

5. Na moim blogu powstaje lista blogów biorących udział w tej zabawie - wystarczy, że wyrazisz swoją chęć w komentarzu do tego posta - podając adres bloga - ale zrobi się kolorowo! 

6. Każdego dnia będzie aktualizacja - sami zobaczycie jak fajnie to wygląda jak tego samego dnia na dziesiątkach, a może i setkach blogów pojawia się podobne zdjęcie:)

7. Na koniec spośród wszystkich biorących udział blogów, które zostaną zgłoszone poprzez komentarz pod tym postem (patrz pkt5) moje bezstronne dzieci wybiorą najbardziej zaangażowaną i kreatywną mamę i otrzyma ona niespodziankę ze sklepu internetowego Mama od rana - jedno mogę zdradzić - będzie to kreatywnie edukacyjny upominek z drewna;)

znajdź na Facebooku!




Kolorowe zdjęcia zadeklarowanych uczestników zabawy będę też zamieszczać na swoim Facebooku - więc koniecznie tam zaglądajcie;)

Oczywiście, tak w kwestii formalnej;) - zgłaszając swój udział w zabawie wyrażasz swoją zgodę na udostępnienie swojego zdjęcia na tym blogu i na FB

a teraz kolorki:

PONIEDZIAŁEK 1 lipca: czerwony
WTOREK 2 lipca: pomarańczowy
ŚRODA 3 lipca: żółty
CZWARTEK 4 lipca: zielony
PIĄTEK 5 lipca: błękitny
SOBOTA 6 lipca: ciemnoniebieski (granatowy)
NIEDZIELA 7 lipca: fioletowy

i bonus dla kochających róż:

Poniedziałek 8 lipca - RÓŻOWY

Zapraszam i zapraszajcie !


Dodam tylko, że jeśli bierzecie oficjalnie udział poprzez zgłoszenie, czyli komentarz pod postem dobrze będzie dodać bloga do obserwowanych, czy też polubić na facebooku, bo to będzie jedyny kontakt i podgląd na zabawę;)

Wpisujcie też proszę w komentarzu adres bloga - tylko takie blogi ukazują się w zestawieniu biorących udział na górze w pasku po prawej stronie, a ich zdjęcia będą widoczne na fb w albumach kolorowych zdjęć - ale będzie tęczowo!!!

Maaaamaaa - a-aaaa !!!


Jedną z najbardziej wyczekiwanych, czy może bardziej odpowiednim słowem jest - wymarzonych przez mnie umiejętności mojej młodszej córki, było tak zwane  sygnalizowanie potrzeb fizjologicznych, popularnie zwane "a-a" :)

W przypadku Viktorii to była troszkę taka droga przez mękę - na nic zdało się doświadczenie zdobyte przy starszym synu - bo tak jak on, po skończonym roczku biegał w zasadzie bez pieluchy - tak Viki ...hmmm...dużo by opowiadać.

Królową nocnika została już na roczek - kiedy to w prezencie dostała tron iście królewski:)




Tak naprawdę okres bezpieluchowy po raz pierwszy miał miejsce w zeszłe wakacje - Viki miała jakieś 1,5 roku - wszystko szło w dobrym kierunku - bylo lato, byliśmy u babci, był duży ogród- hahah - pewnie do dziś babacia zastanawia się dlaczego tak szybko roślinki urosły;)

W każdym razie te sprzyjające warunki spowodowały, że Viktoria pięknie wołała każde siusiu. Kupkę w zasadzie robiła z rana, więc łatwo było mi trafić, a nawet jak przeoczyłam, to ona wręcz wymuszała na mnie natychmiastowe przebranie ( u nas było to słynne "umyj dupe" - ale o tym przy innej okazji;)

 Myślałam więc - max 2 tygodnie i będzie wołać też kupę - a tu nastąpił totalny zwrot akcji - nie tylko siusiu przestała wołać, ale zaczęła dosłownie - walić kupę po kątach - najlepiej w absolutnej ciszy i spokoju - a jak już zrobiła, to też się z tym kryła i mimo jednoznaczengo smrodku podejmowała pierwsze próby odwrócenie uwagi i utwierdzenia mnie w przekonaniu, że nic się stało.

Żal mi było tego bezpieluchowego okresu, więc chyba z miesiąc próbowałam walczyć - ale oprócz mojego mega rozczarowania graniczacego z dużym niezadowoleniem - nie osiągnęłam nic więcej.

W końcu dałam więc sobie zwyczajnie spokój - Viki na nowo sikała w pieluchy, robiła po kryjomu te swoje kupy - aż nagle pewnego dnia z rana zawołała ponownie  - "mama - a-a".

Pierwsza moja reakcja  - "eee, tam...zrób w papmeprsa...", ale Viki na to bardziej stanowczo:

"mama- a-a"

no to pomyslałam - posadzę na ten nocnik - no i tak to się zaczęło....radosne uśmiechy, oklaski , brawa za każde zawołane siusiu - z kupką było gorzej, ale z czasem i z tym sobie radzimy i na dzień dzisiejszy w dzień Viktoria biega bez pampersa.

Oczywiście na noc nadal zakładamy, choć coraz częściej zdarza się, że obudzi się z suchym pampersem. Jednak nie zaryzykuję bez pieluchy, bo jednak częściej po prostu nad ranem zrobi siusiu przez sen.

Ale dzisiejszy poranek był przełomowy.

Śpię sobie w najlepsze i śnię o jakiś tam wyimaginowanych sytuacjach. I nagle moja senna towarzyszka mówi do mnie głosem niemalże jak z teledysku Nickelback  "Trying not to love you - "just -a-aa pleeeeease ..."
i po chwili znowu, lecz już wyraźniej "maaaamaaa - aa-aaa-aaaa..." .....

Po kilku, no może kilkunastu sekundach uświadamiam sobie, że to moja córka woła przez sen siusiu - i nagle - konstrenacja

.... wstać, czy nie wstać - o to jest pytanie - jejku, ja mi się nie chce wstać ....

- przypominam - wczesne rano, za oknem jeszcze ciemnawo...pierwsza myśl- ma pampersa nic się nie stanie jak w niego narobi, ale już po chwili głos rozsądku- przecież na to własnie czekałaś - na ten moment, kiedy będzie jej się chciało siusiu w środku nocy i zwyczajnie o tym powie - no więc wstałam, posiadziłam na kibelek, przez chwilę przelecała mi myśl- a co będzie jak już jej się odechce spać(!?!?), ale na szczęście obie szybko zasnęłyśmy ponownie....
















no i zgadnicie jakie jest moje kolejne pragnienie?

...podpowiem: żeby tak nie wołała, a sama poszła się załatwić:))))) ( no ale tak to jest- dać palec, to chce rękę:) - w nocy, bo w dzień już sama na nocnik siada, co niestety kończy się zalaniem podłogi czasami, ale cóż - nie ma rzeczy doskonałych:)








środa, 26 czerwca 2013

Skąd biorą się pomysły na obiad?

Pogoda za oknem nie zachęca do niczego- szaro, buro i ponuro i niestety zimno :(
Jak zimno - to zima - jak zima - to święta - jak święta - to pierogi :)

- i tak oto mamy pomysł na obiadek!



Zaczynamy?

Najpierw mama fartuch założyła, co bym się nie ubrudziła;)

Składniki do miski wrzuciliśmy i wszystko razem połączyliśmy 


ciasto długo ugniatałam,
potem je rozwałkowałam 



wałkowanie fajna sprawa - duża jest przy tym zabawa:)

na koniec pieroga lepimy i do wrzątku go wrzucimy


tak nas to pierogowanie zafascynowało, że dalej pstrykać foto nam się zapomniało:)
więcej zdjęć więc nie zobaczycie, choć pierogi wyszły wyśmienicie :)


na koniec zostało już tylko sprzątanie - myślicie - też powinnam pomóc w tym mamie?



a jak ktoś koniecznie chce przepis na pierogi - zapytajcie wujka google;)



pozdrawiam serdecznie:)




Robale

brrr....


Kilka dni temu wybrałyśmy się do naszego podobno największego parku w Polsce czyli Myślęcinka.
Mamy tam szumnie zwany Park Rozrywki, a w nim jedyny w swoim rodzaju Makroświat
czyli stawonogi w wersji maxi.

Przyznam - nie jestem zwolenniczką tych wszystkich parków dinozaurów, sztucznych zwierząt, a tym bardziej robali, bo jakoś tak kojarzy mi się to z tandetą - ale skoro dziecku się podoba - zobaczcie sami reakcję mojej córci - dodam tylko, że na płaszczyźnie spotkań bliskiego stopnia ze wszelkim robactwem reaguje tak jak mama, czyli gwałtownie, a wszelkie pozornie miłe minki na poniższych foto były na prośbę mamy :)))


dobrze, że nieprawdziwy...

...lepiej przejdę dalej po cichutku...

a co to takiego?


oj, wyglądasz na niegrzeczną ;)

ostatnio coraz większe te komary ...


nie chciałabym spotkać takiego na żywo - nawet w jego zwyczajnym rozmiarze :)

wcale nie jest taki straszny:)
Robali jest więcej - ale jak wspomniałam - nawet sztuczne nie wzbudzały sympatii - tym bardziej w takich rozmiarach i Viktorii nie za bardzo przypadło pozowanie w ich towarzystwie :) - mimo wszystko - jak kto ma okazję - zapraszam do zwiedzania !






wtorek, 25 czerwca 2013

Buzia

Buzia - po prostu - czyż nie jest słodka;)

1oo % made by Viki- a Viki w przyszłym miesiącu kończy 2,5 roczku:) 


mam tylko nadzieję, że to tata, a nie mama :))))




Zumba - rekord

Nie wiem czy pobity, czy nie pobity - w każdym razie za namową córci wzięłyśmy udział w biciu rekordu w tańcu Zumba - w tę niedzielę na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy. Wziełyśmy nieoficjalnie- bo jak zwykle się spóźniliśmy i nie poszłam nas nigdzie zarejestrować- ale co tam formalności - najważniejsza dobra zabawa - sami tylko zobaczcie:)










na koniec oczywiście rozciąganie co by zakwasów nie było:)

chyba nie muszę już dodawać, że Viki uwielbia tańczyć zumbę:)