Przejdź do głównej zawartości

Place zabaw - dzieła sztuki stworzone przez naturę




Czy wiecie co to takiego przyroda w parku stworzyła ?
niczym malarz abstrakcje ku potomności uwieczniła...

                 




Jak mojego syna zapytałam, 
jak myśli - co to takiego?  
- zdziwiła mnie i rozbawiała bardzo odpowiedź jego :)
- pomyślał bowiem sobie, że to abstarkcyjny  obraz przez artystę namalowany, 
lecz zaraz zauważył liść w kącie schowany...







Tak w okazałości wygląda ten "obraz" cały - jak widzicie mało doskonały,
choć sama abstrakcja na koniku wymalowana jest naprawdę godna uwagi zwracania...







Tu kolejne dzieło sztuki parkowej - tym razem na karuzeli obrotowej






Jak widać Viki w zabawie to nie przeszkadzało, dopóki, dopóty ją to rozbawiało...


..bo jak nagle coś poczuła na buzi, to zaczęła płakać i marudzić -
kawałek farby odpadł i  przykleił się do twarzy - na szczęście - bo mogło się gorzej zdarzyć...


No i przyjrzałam się dokładnie jak ten plac zabaw się prezentuje 
- może jak to pokażę, ktoś się nad nim zlituje...

...ktoś powie, że daję ocenę zbyt srogą,
ale choć to TYLKO zdrapania,  jak widać niebezpieczne być mogą...









I choć Viki było do śmiechu, ja sama nie wiedziałam,
 czy śmiać się, czy płakać ...na pewno ubolewałam,




To poniżej - zostawię bez komentarza,
niestety zbyt często na placach zabaw się to zdarza...











Bez komentarza na blogu swoim te fotki pozostawię, ale coś mi się zdaje, 
że w walkę o bezpieczne place zabaw się pobawię...

Komentarze

  1. ten ,,zniszczony,, plac zabaw hmm no ładniejszego słowa użyję zaniedbany na Twoich zdjęciach wygląda tak kolorowo i nawet fajnie ale pewnie w rzeczywistości jest inaczej hmm no niestety tak jest !

    OdpowiedzUsuń
  2. Tragizm na Twoich zdjęciach wygląda bardzo atrakcyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też się piszę na tą walkę. może duża krzywda się wydarzyć..

    OdpowiedzUsuń
  4. celowoa ironia z mojej strony - jest to zabawne i można sie nawet piękna dopatrywać - daltego napisałam, że to dzieło sztuki stworzone przez naturę - ale wszytsko dopóty, dopóki się komuś coś złego nie stanie - o mało co, a ten kawałeczek farby - odprysku - mógł wylądować w oku Viktorii, a wtedy my wylądowałybyśmy w najlepszym przypadku u okulisty...i to juz nie było ani piekne, ani zabawne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo pięknych kolorów wygląda to jednak bardzo smutno. Smutno, bo miejsce przeznaczone dla dzieci, dla ich beztroskiej zabawy nagle staje się czymś w rodzaju pułapki. Przykre, że takie rzeczy się zdarzają. Myślę, że jakikolwiek ruch, telefon bądź mail do kogoś odpowiedzialnego by się przydał. Trzeba się dowiedzieć kto sprawuje pieczę nad tym placem i działać. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już to zrobiłam- co więcej- wzięło mnie i postanowiałm podziałać na większą skalę - więcej w kolejnym poście! Na razie odzew pozytywny - również z UM!

      Usuń

Prześlij komentarz