Przejdź do głównej zawartości

Rowerowo czyli nasza przygoda z rowerkiem Smoby First Bike




Wczoraj było gimnastycznie -
dzisiaj równie sympatycznie:)
Przy okazji sportowo,
a dokładniej rowerowo

Smoby First BIke- pierwszy i ulubiony rowerek mojej córki :)




Robiąc kolaż nasze foto-archiwum przejrzałam i wszystkie zdjęcia z rowerkiem odkopałam:)
Poniżej więc, pierwsza wyprawa  rowerowa - jak widać Viki pod każdym względem gotowa:)


Smoby First Bike - nasz pierwszy rowerek z prawdziwego zdarzenia :)
25 lipca 2012 rok - pierwszy rowerek z pedałami na właściwym miejscu:)


...a potem z górki już tylko było - i tak właśnie roku temu się nim jeździło:




To również są zdjęcia z lata poprzedniego - i tajemnica niezwykłości rowerka tego:) 

Nauka jeżdżenia na rowerze Smoby First Bike - pierwszy rowerek dla dziecka
Viki pierwsze udane jazdy na tym rowerze zaliczyła w wieku  19 miesięcy, a więc naprawdę szybko jak na rowerek :)
Myślę, że dużą rolę odgrywa tu specjalny mechanizm ułatwiający pedałowanie - a przede wszystkim - pedały na właściwym miejscu, czyli pod nogami - banalne prawda?
Tylko dlaczego tak mało "pierwszych rowerków" skonstruowanych jest w ten prosty sposób...?




Potem przyszła zima, ale kto bez jeżdżenia na rowerze tak długo wytrzyma?...:)

Pierwszy rowerek dla dziecka - Smoby First Bike w wydaniu świątecznym
Moto-mikołajka 2012 :)


Na szczęście jak tylko się ciepło znowu zrobiło na spacerki rowerkiem znowu się jeździło :)

Rajd rowerowy w Myślęcinku maj 2013 i najmłodsza uczestniczka na Smoby First BIke
W tym roku jak pamiętacie bardzo długo leżał śnieg i tak naprawdę pierwsza  długodystansowa wycieczka rowerowa miała miejsce w długi majowy weekend...


więcej zdjęć mam zaklętych w aparacie, lecz ich tak szybko nie pooglądacie:(





W każdym razie rowerek jest jedyny w swoim rodzaju
 - bo jak już pisałam - dziecko od początku może używać pedałów.

Znajdują się tuż pod nogami i sięgnie do nich już szkrab mały,
a mechanizm ułatwiający pedałowanie to dodatek doskonały!

Jest świetnie wyprofilowany 
- idealnie dla każdego kawalera i małej damy
oczywiście jest regulacja wysokości kierownicy i siodełka 
- ten rowerek to prawdziwa perełka;)  

Posiada aż dwie blokady układu jezdnego 
- możesz zblokować pedały i kierownicę do tego,
a jak na spacerku dziecku znudzi się pedałowanie, 
to wygodna rączka ułatwi nam pchanie:)

Rączka w dodatku ma regulację wysokości, 
tak by każdy rodzic mógł dostosować do swojej wielkości

Koła są w gumowy pasek wyposażone dodatkowo, 
by na każdej nawierzchni rowerek sunął wyborowo:)

Nasz jest akurat w kolorze różowym, 
ale jest też w niebieskim, albo czerwonym



Więc jak nadal szukacie rowerka dla dziecka swego 
- mam nadzieję, że pomogłam Wam dokonać wyboru dobrego:)))

Rowerek idealny na prezent Smoby First BIke - jako pierwszy rowerek dla dziecka










Komentarze

  1. ju dawno podziwiałam was na tym rowerku!!!!! jest bombowy...my mamy ten z pedalam w kole brrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten z pedałami w kole to prawdziwa udręka dla rodziców - prawda? - zazwyczaj trzeba pchać:)))

      Usuń
  2. Tez mam rowerek tej firmy, ale pedały - tradycyjnie - przy przednim kole.
    Ps. Zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Blog Award!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - zajrzałam oczywiście i podziękowałam bezpośrednio na blogu:)

      Usuń
  3. Świetny ten rowerek... Szkoda, że jak Córcia była mniejsza to nie wiedziałam o nim :(

    OdpowiedzUsuń
  4. My mamy biegówkę, ale po Twojej recenzji widzę, że taki typ rowerka tez się świetnie sprawdza u małych dzieci..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też króluje teraz biegówka - ale trudno było znaleźć taką niską, by mogła już biegać w wieku 1,5 roku - choć już wiem , że i takie są- może kiedyś też o tym będzie:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. świetny rowerek, mamy taki sam i nasza córeczka go uwielbia ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kolorowa Zabawa blogowa - Tęczowy foto-tydzień

Co tu robić jak za oknem jest jak jest...  bawić się! Więc się bawmy! Zapraszam więc do zabawy blogowej: Tęczowy foto-tydzień Każdego dnia na blogu umieszczamy zdjęcie w innej kolorystyce - zdjęcie naszego dziecka oczywiście. Tytuł posta to dzień tygodnia i kolor - lista kolorków na dole :) Tematyka foto - dowolona -  jak będzie dzień czerwony, to można umieścić księżniczkę na czerwonym dywanie, albo naszego synka w towarzystwie zaprzyjaźnionych strażaków, a jak będzie zielony, to rodzinny piknik na zielonej łące, a może zieloną żabę wypatrzoną nad stawem i z uśmiechem na twarzy prezycyjnie oznaczoną palcem wskazującym przez naszego szkraba;). Myślę, że kreatywne mamy kochające fotografować będą miały duże pole do popisu - dlatego konkurs ogłaszam już dzisiaj, ale zaczynać się będzie dopiero w przyszłym tygodniu. A teraz krótko o zasadach, a w zasadzie ich braku - bo jedyna zasada to dobra zabawa! 1. Każdego dnia na swoim blogu umieszczamy jednego posta z...

Dziecko na Warsztat - nauka i wyjątkowe eksperymenty naukowe:)

W Dziecku na Warsztat udział wzieliśmy, a dziś na warsztat naukę braliśmy:) A wszystkie eksperymenty naukowe dzisiaj robione,  pod okiem Profesora Ciekawskiego były przeprowadzone:) Family Park , czyli dziecięce centrum naukowe zorganizowało dziś dla rodziców i dzieci warsztaty grupowe. Julka, Michalina, Viktoria, Dawid, Kacper i Mikołaj,  razem się bawili - zobaczcie jak naukę przez zabawę ćwiczyli:) Na początek zwiedziliśmy Pracownię Profesora Ciekawskiego Jest to miejsce pełne niesamowitych przedmiotów i atrakcji, dzięki którym dzieci mogą bawić się, a jednocześnie zapoznać z różnymi prawami chemii, fizyki i innych dziedzin nauki - co najfajniejsze - mogą się tam już "bawić" nawet takie małe szkraby, jak moja Viktoria  furorę robiły bańki:) Były lamy elektronowe i efektowne złudzenia optyczne niektórzy nawet głowę starcili dla eksperymentowania:) Kacper Viktoria Dawid Julk...

Alfabet kulinarny wg Viki, czyli Warsztaty kulinarne Dziecka na Warsztat

Dziś  kulinaria rządzą na blogach u nas też w kuchni była przygoda, więc w ramach projektu Dziecko na Warsztacie nasz kulinarny alfabet poznacie. Zapraszam do poczytania: jak K uchareczka U gotowała L ybę I N arobiła A mbarasu R adosnego I A petytu :))) A - jak apetyt - na co? na zabawę wyśmienitą! - a przy okazji potrawę smakowitą;) I czyli instrukcje jak wykonać danie -  a wszystko to przez Viki zostanie pokazane: Filety rybne oczywiście zostały przygotowane przeze mnie - ale reszta tego etapu - czyli przygotowanie do smażenia - należało już do Viktorii. Do przyprawienia użyliśmy pieprz cytrynowy - jest to gotowa mieszanka przypraw firmy Prymat - w swoim składzie oprócz pieprzu ma też sól, czosnek, cebulę i cytrynową skórkę. Mieszanka do ryb - jak znalazł - w dodatku za rozsądną cenę! Z racji, że uwielbiam natkę pietruszki, a Viki spodobało się przyprawianie ( a z pieprzem, nawet cytrynowym nie warto przesadzić;) - ryby zostały jeszcze dopraw...