Przejdź do głównej zawartości

Nie tak mogło być...

Dziś tak sobie pomyślałam, o problemach będę  rymowała,
o rodzinie niedoskonałej, 
o której na blogach przeczytasz mało lub wcale,
bo wszyscy zazwyczaj opisują, jak się pięknie bawią, 
jak dziećmi zajmują,
a ja powiem Wam wcale nie w sekrecie,
że wierzyć mi się nie chce, że tak jest na świecie...

Ja nie mówię - bywa idealnie,
ale w życiu bywa też niezdarnie...


Czemu czasem życie ubarwiamy?
Czemu tak rzadko o niedoskonałościach czytamy?
- w tym sensie, że po prostu ktoś o tym opowiada...
Czemu? bo, to nie wypada...?

...a wypada, by gnębić dzieci?
...a wypada by je strachem męczyć?
...a wypada by płakały?
...bo nie jesteśmy tacy wspaniali?

Może gdyby inni czasem napisali, jacy są niedoskonali,
tyle zła nie byłoby na świecie,
bo sami przecież wiecie,
że przemoc się z niemocy rodzi!
Trzeba z życiem się pogodzić!
Nie ma idealnych rzeczy -
jak to wiesz - nikogo nie chcesz męczyć...

Bywa, że ludzie jak czytają,
jak to inni w życiu mają,
jeśli nie są aż tak wyjątkowi,
wtedy żal przychodzi im do głowy i bywają za bardzo nerwowi...

Nie wiem, czy mnie dobrze rozumiecie, co powiedzieć chcę Wam w tym przekazie -
chcę byśmy zwrócili uwagę, zanim kolejny raz ktoś kogoś skaże
 za to, że się w życiu trochę pogubili, bo może z braku chęci do życia to zrobili...

...a gdybyśmy przestali udawać, że jesteśmy tacy idealni,
pokazali czasem innym, że nasz dzień też bywa marny,
taki człowiek zdał by sobie sprawę,
że nie jest inny w tej życia zabawie
i nie popadałby w skrajności,
bo nie dążyłby do doskonałości...

Ja nie chcę nikogo usprawiedliwiać,
ale właśnie tak w życiu bywa,
że wszyscy łatwo kogoś każemy,
a sami wcale lepsi nie jestem-y!

W tym moim przekazie ogólnie piszę, nie mam na myśli nic szczególnego,
chciałam po prostu zwrócić uwagę na sedno sprawy problemu tego.

Problemu, że w życiu czasem trudno bywa i wcale nie jest dobrze to ukrywać,
bo czasem warto o radę zapytać zamiast w samotności z losem się borykać.

Człowiek bywa mocny, lecz nie jest z żelaza,
a jak coś w nim pęknie, tragedia się zdarza
i już nikt się wtedy nie zastanowi,
dlaczego ten człowiek tak źle w życiu zrobił...

...a powód nie musi wynikać z jego złości,
a ze zwyczajnej ludzkiej bezsilności...

Nie odwracajcie więc głowy, jak ludzi bezradność widzicie,
ale nie oceniajcie też wszystkiego krytycznie!

Człowiek niedoskonały nie musi być złym człowiekiem,
może po prostu, jak my czasem, zgubił się na tym świecie...

...ale jak nikt do niego nie poda pomocnej ręki
usłyszymy w telewizji o kolejnej tragedii...





dla formalności dodam:
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie w całości lub fragmentach bez zgody autora surowo wzbronione:)))

Komentarze

  1. i tu masz racje!!!! większość tylko pisze jak wspaniale jak pięknie jak idealnie...........a to prawda,że są gorsze dni.....bo sama takie mam gdy cierpliwości brak...ton podniesiony a ręka aż swędzi!!! ale mało kto ma odwagę to napisać bo przecież co ludzie powiedzą????

    OdpowiedzUsuń
  2. Może dlatego, że fajnie jest równać w górę, a nie ku dołowi :) Cała idea seriali obyczajowych na tym polega :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w zasadzie, choć na niektórych blogach znajdują się też te prawdziwe, czyli raz lepsze, raz gorsze informacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Troszkę się z Tobą zgadzam a troszkę nie. Znam osoby/blogi na których nie jest tylko słodko i różowo... ale są też takie, że zawsze jest pięknie i cacy a potem okazuje się, że to jedna wielka bajka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlatego właśnie starałam się używać słowa "czasami" - bo nie chodziło mi własnie o to, że tak jest, ale że tak bywa...jeśli zabrzmiało to zbyt uogólniająco - to nie o to mi chodziło:)
    Wiem, że nie każdy ma problem z pisaniem o tym, co w życiu gorsze -
    chciałam tylko dodać, że pisanie o tym co gorsze wcale nie oznacza, że czujemy się gorzej i co więcej - że gorsi jesteśmy - ja mam chwile słabości, ale ogólnie uważam, że życie jest piękne - ale przyznam, że jak tak czasem czytam na innych blogach o tym jakie to mamy są wspaniałe, przez głowę przechodzi mi myśl, że może coś ze mną nie tak - ale na szczęście od razu uświadamiam sobie, ze w życiu nie ma doskonałych rzeczy i to własnie jest normalne...zapominamy, że nie każda zagubiona w życiu mama w poszukiwaniu wsparcie trafiając na przesłodzone artykuły o tym jak być idealną mamą - skorzysta z tych wskazówek - MOŻE zachować się zupełnie odwrotnie, bo tym bardziej odniesie wrażenie, że jest do niczego...to takie błędne koło - jak pisałam - nie chcę usprawiedliwiać negatywnych zachowań, ale odnoszę wrażenie, że często nie stoi za nimi zły człowiek, a zagubiony...zagubiony w naszym CZASEM wyidealizowanym świecie...
    sama uważam, że należy mówić pozytywnie, bo pozytywne myśli rodzą pozytywne zdarzenia - o negatywnych zdarzeniach też można mówić pozytywnie, jednak trzeba mówić -
    bo czym innym jest mówić pozytywnie o życiu, a czym innym negować to co w życiu gorsze i udawać, że tego nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma ludzi idealnych, a tym bardziej rodziców :) Wiadomo każdy popełnia błędy, bo na nich się uczymy. Ja tam wiem, że nie jestem matką idealną. I potrafię przyznać się otwarcie, że na przykład moje dziecię ciumkało smoczek z mojego lenistwa i zmęczenia, bo w nocy wolałam wcisnąć w buźkę smoczek niż lulać przez pół godziny.

    OdpowiedzUsuń
  7. może niektórzy bloga piszą żeby o tych samych dobrych chwilach pamiętać :)
    wiadomo - bywa źle, ponuro i bezsilnie, ale nie wolno się poddawać :)
    no i nie ma ludzi idealnych - za nudno by było!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kolorowa Zabawa blogowa - Tęczowy foto-tydzień

Co tu robić jak za oknem jest jak jest...  bawić się! Więc się bawmy! Zapraszam więc do zabawy blogowej: Tęczowy foto-tydzień Każdego dnia na blogu umieszczamy zdjęcie w innej kolorystyce - zdjęcie naszego dziecka oczywiście. Tytuł posta to dzień tygodnia i kolor - lista kolorków na dole :) Tematyka foto - dowolona -  jak będzie dzień czerwony, to można umieścić księżniczkę na czerwonym dywanie, albo naszego synka w towarzystwie zaprzyjaźnionych strażaków, a jak będzie zielony, to rodzinny piknik na zielonej łące, a może zieloną żabę wypatrzoną nad stawem i z uśmiechem na twarzy prezycyjnie oznaczoną palcem wskazującym przez naszego szkraba;). Myślę, że kreatywne mamy kochające fotografować będą miały duże pole do popisu - dlatego konkurs ogłaszam już dzisiaj, ale zaczynać się będzie dopiero w przyszłym tygodniu. A teraz krótko o zasadach, a w zasadzie ich braku - bo jedyna zasada to dobra zabawa! 1. Każdego dnia na swoim blogu umieszczamy jednego posta z...

Dziecko na Warsztat - nauka i wyjątkowe eksperymenty naukowe:)

W Dziecku na Warsztat udział wzieliśmy, a dziś na warsztat naukę braliśmy:) A wszystkie eksperymenty naukowe dzisiaj robione,  pod okiem Profesora Ciekawskiego były przeprowadzone:) Family Park , czyli dziecięce centrum naukowe zorganizowało dziś dla rodziców i dzieci warsztaty grupowe. Julka, Michalina, Viktoria, Dawid, Kacper i Mikołaj,  razem się bawili - zobaczcie jak naukę przez zabawę ćwiczyli:) Na początek zwiedziliśmy Pracownię Profesora Ciekawskiego Jest to miejsce pełne niesamowitych przedmiotów i atrakcji, dzięki którym dzieci mogą bawić się, a jednocześnie zapoznać z różnymi prawami chemii, fizyki i innych dziedzin nauki - co najfajniejsze - mogą się tam już "bawić" nawet takie małe szkraby, jak moja Viktoria  furorę robiły bańki:) Były lamy elektronowe i efektowne złudzenia optyczne niektórzy nawet głowę starcili dla eksperymentowania:) Kacper Viktoria Dawid Julk...

Alfabet kulinarny wg Viki, czyli Warsztaty kulinarne Dziecka na Warsztat

Dziś  kulinaria rządzą na blogach u nas też w kuchni była przygoda, więc w ramach projektu Dziecko na Warsztacie nasz kulinarny alfabet poznacie. Zapraszam do poczytania: jak K uchareczka U gotowała L ybę I N arobiła A mbarasu R adosnego I A petytu :))) A - jak apetyt - na co? na zabawę wyśmienitą! - a przy okazji potrawę smakowitą;) I czyli instrukcje jak wykonać danie -  a wszystko to przez Viki zostanie pokazane: Filety rybne oczywiście zostały przygotowane przeze mnie - ale reszta tego etapu - czyli przygotowanie do smażenia - należało już do Viktorii. Do przyprawienia użyliśmy pieprz cytrynowy - jest to gotowa mieszanka przypraw firmy Prymat - w swoim składzie oprócz pieprzu ma też sól, czosnek, cebulę i cytrynową skórkę. Mieszanka do ryb - jak znalazł - w dodatku za rozsądną cenę! Z racji, że uwielbiam natkę pietruszki, a Viki spodobało się przyprawianie ( a z pieprzem, nawet cytrynowym nie warto przesadzić;) - ryby zostały jeszcze dopraw...