czwartek, 29 sierpnia 2013

Kołysanka na dobranoc...



Śpij kochanie, śpij
zamknij już znużone oczy
śnij mój skarbie śnij
niech sen Twój będzie uroczy






ach, śpij moja gwiadeczko, dziś księżyc na niebie
śpiewa do snu piosenkę dla Ciebie
śpij moje serce miłości pełne
mama kochać będzie zawsze Cię


kołysankę wymysliłam dla mojej kilkumiesięcznej Viktorii i do dzisiaj, jak tylko zaczynam śpiewać milknie zasłuchując się w przepięknej melodii...

śpiewam tylko córci, więc Wam dziś nie zanucę ;)

ale jak macie ochotę i spodobały Wam się słowa - możecie wykorzystać pod swoją melodię:)

Uważam, że warto mieć taką swoją własną kołysankę-uspokajankę
jeszcze lepiej - śpiewać ją już w ciąży

taką ciążową też miałam -
w dodatku tę samą dla mojego starszego Kuby - więc można, by rzec, że mamy taką ciążową tradycję:)

mimo, że to stara piosenka ludowa, jakoś tak mocno zakorzeniła się w mojej pamięci

pamiętam, że nauczyłam jej się chyba w 6 klasie szkoły podstawowej

- może któraś z Was też ją zna:)

Leży w łóżku jasiek,
w jaśku pióra ptasie.
Ptasie pióra na dobranoc
w miękki jasiek nasypano.

ref. W jaśku pióra, 
w jaśku puch.
Skąd te pióra?
Z gąsek dwóch.

A kto gąski skubał?
Gospodyni gruba.
Białe gąski oskubała,
Piórka w jasiek nasypała.

ref.W jaśku pióra, 
w jaśku puch.
Białe pióra,
Z gąsek dwóch.

A kto uszył jasiek?
Ten, co na tym zna się.
Ten, co płótno równo przyciął 
i kto igłę nawlókł nicią.

ref. W jaśku pióra, 
w jaśku puch.
Kto tę igłę 
puścił w ruch.

Jasiek szyła panna
pilna i staranna.
Pracowała, nie ziewała,
jasiek szyła i śpiewała.

ref.W jaśku pióra, 
w jaśku puch.
Białe pióra,
Z gąsek dwóch.


a dla moich dzieci wymyśliłam jeszcze jedną zwrotkę:

Leży jasiek w łóżku,
przy Viktorii/Kubusia uszku
cicho szepcze jej/mu do ucha
taka to z niego poducha:)


a pomysł na ostatnią zwrotkę - co by nie było wątpliwości o jakim jaśku mowa:)


Też śpiewacie swoim dzieciom na DOBRANOC?




...dobrejnocki;)



5 komentarzy:

  1. Śliczna ta pieśń! Nigdy o niej nie słyszałam. Moja Mała pada jak kawka, więc nawet nie zdążę jej nic zaśpiewać, ani nawet zanucić... Mogę jej tylko dać buziaka na dobranoc. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. śpiewam...najczęściej wymyślone coś na poczekaniu))))ale najczęściej nucę..moje dzieciaki wolą taką formę-chyba matka głosu nie ma)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Syn chyba nie lubi jak śpiewam, więc już nie próbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sebastian z kolei uwielbia rytmy typu dubstep i drum&base, więc matka będzie musiała pomyśleć, żeby sprzęt zakupić i swoje przeciętne DJ'skie umiejętności wskrzesić na nowo do życia ;)

    OdpowiedzUsuń